wtorek, 22 lipca 2014

Rozdział 52

Obudziłam się w łóżku Nialla. Chłopak przytulał mnie na łyżeczki. Nos miał schowany w moich włosach, ręce w obronnym geście zaciśnięte na moim brzuchu a nogi splecione z moimi. Westchnęłam cicho przywołując wspomnienia z dzisiejszej nocy. Musiałam go naprawdę mocno przestraszyć akcją w nocy.
Poczułam nagłą potrzebę na siusiu. Postanowiłam się wysunąć z plątaniny ciał mojego i Nialla, ale gdy tylko lekko odsunęłam się od torsu blondyna, jego ręce mocniej zacieśniły się wokół mojej talii zmuszając do powrotu na miejsce.
- Gdzie idziesz? - nie otworzył oczu.
- Do łazienki.
Chłopak postanowił jeszcze mocniej otulić mnie w pasie. Mogłam spokojnie powiedzieć, że zaczyna mnie dusić.
- Puścisz mnie?
- Po wczorajszej akcji? - zapytał.- Nie.
- Niall ja chcę tylko siku.
- Mhm...- zignorował mnie.
Westchnęłam ciężko, postanowiłam się obrócić do niego twarzą, co można było nazwać rzeczą a wykonalną ponieważ chłopak za mocno trzymał mnie w pasie.
- Niall wczoraj spowodowałam wymioty, bo było mi niedobrze. Miałeś rację co do pianek i ich ilości. - powiedziałam spokojnie. - Nie chciałam cię wystraszyć. Po prostu ból był nie do zniesienia, mimo tabletki i gorzkiej herbaty. Nie wymiotowałam, bo chciałam się odchudzić. Uwierz mi.
Na twarzy chłopaka wymalowała się ulga.
- Kamień z serca. Ale nie rób tak więcej. - cmoknął mnie w usta.
- To mogę siku?
- Nie.
- Jak chcesz to będziesz stać pod drzwiami.
Udało mi się przekonać chłopaka. Weszłam do łazienki, i gdy miałam zamknąć drzwi, Niall wsunął się do pomieszczenia. Chciałam go wywalić, ale posłał mi wzrok, który mówił, że jak spróbuję to mnie zabije.
- Dobra. - wzruszyłam ramionami.
- Dobra? - zdziwił się gdy ściągnęłam bokserki i usiadłam na kiblu.
- Czego oczekiwałeś? Że zbesztam cię, i każę wyjść? Nie mam siły. - burknęłam załatwiając swoją potrzebę.
- A... a wstyd czy coś w tym guście?
- Wczoraj przebrałeś mnie z ciuchów w twoje rzecz, nie zapominając o zdjęciu mojej bielizny...
- Która była tak kusząca, że chciałem się wyruchać ale spałaś a nie miałem serca cię budzić. - puścił mi oczko.
- Cokolwiek. - przewróciłam oczami śmiejąc się z niego.
Wstałam z kibelka i nasunęłam na siebie z powrotem bokserki Nialla. Chłopak i tak nie mógł zobaczyć moich dolnych partii ciała ponieważ, jego koszulka sięgała mi aż do ud. Sięgnęłam po szczoteczkę do zębów. Chłopak wyjął mi ją z ręki, nałożył pastę. Posadził mnie na blacie i stanął między moimi nogami.
- Wyszczerz zęby. - poprosił.
- Będziesz mi je szczotkował jak dziecku?
- Jesteś dzieckiem. - przewrócił oczami. - No już. Będziesz je miała białe jak śnieg.
Chłopak zaczął mi szczotkować zęby a ja nie mogłam się nie śmiać. Co chwile chciałam je zamknąć aby utrudnić Niallowi zadanie, ale bez przerwy beształ mnie karcącym wzrokiem. W końcu pozwolił mi wypluć pastę i wypłukać usta.
Wróciłam do pokoju Nialla. Chłopak powiedział, że zaraz przyjdzie bo sam musi się doprowadzić do porządku. Odnalazłam moją bieliznę. Szybko ją założyłam, przystąpiłam do poszukiwań moich ubrań ale nigdzie nie mogłam ich znaleźć.
- Niall!? Gdzie są moje ciuchy. - wychyliłam głowę z jego pokoju.
Blondyn wyszedł jedną nogą z łazienki, miał już na sobie dżinsy i szczotkował właśnie zęby.
- Powinny być na dnie szafy. - wrócił do łazienki, a ja zaczęłam szukać ubrań.
Wywaliłam jego ubrania z dna szafy. Uradowana ze znalezienia ciuchów podskoczyłam do góry.
- Mam! - uśmiechnęłam się. Nasunęłam na siebie spodnie i stanęłam przed lustrem. Podparłam się pod boki patrząc na swój brzuch i nogi. Niall wszedł do pokoju. Utulił mnie w talii zasłaniając części ciała na które właśnie patrzyłam. Pocałował moje ramię, zaczął iść z pocałunkami co raz wyżej aż zatrzymał przygryzł mój płatek ucha.
Ja od samego tego gestu ciężko dyszałam, a na moim ciele była gęsia skórka. Chłopak zaczął ssać i przygryzać skórę na mojej szyi a mi się przypomniało, ile razy już miałam robioną malinkę, przez niesamowitego Nialla Horana.
- Niall...- westchnęłam cicho.
Nie przerwał do puki nie skończył swojego dzieła. Polizał je po czym standardowo dmuchnął w malinkę i odsunął się lekko patrząc w lustro, przed którym staliśmy.
- Teraz jest idealnie.
Odwróciłam się do niego i stanęłam na palcach by złączyć nasz usta w pocałunku. Niall od razy przejął dominację pieszcząc moje podniebienie. Wsunęłam palce w jego włosy, gdy jedna z dłoni blondyna znalazła się na mojej talii przysuwając mnie do niebieskookiego, a druga dociskała moją głowę pogłębiając nasz pocałunek.
Powoli zaczęliśmy się przesuwać w stronę łóżka Nialla. Nie przerywając pocałunku chłopak rozpiął moje spodnie. Lekko pchnął mnie na łóżko, po czym zsunął materiał i rzucił go w kąt mojego pokoju. Wszedł na łóżko i zawisnął nade mną, chcąc ściągnąć moje majtki.
- Nie ma tak, moja kolej. - teraz on leżał pode mną a ja mocno naprałam na jego usta. Nie przerywając pocałunku dobrałam się do paska jego spodni. Zaraz po tym jak je ściągnęłam usiadłam blondynowi na kroczu i schyliłam się do jego szyi. Zaczęłam mu robić malinkę, a gdy się zorientował było już za późno. Zrobiłam to samo co on, polizałam ją i dmuchnęłam w naznaczenie.
- Zauważyłem tu pewną niesprawiedliwość. - oznajmił Niall.
- Słucham. - położyłam ręce po bokach jego głowy.
Jego ręce znalazły się na moich udach i zaczęły sunąć ku górze.
- Bo ty masz o jedną część garderoby za dużo. - uśmiechnął się cwaniacko.
- Kup sobie stanik, będzie sprawiedliwie. - jego ręce były już na moich biodrach.
- Albo...pozbędziemy się tego irytującego materiału z twojego ciała. - dłonie blondyna w tym samym momencie odpięły mój biustonosz. W momencie znalazłam się pod nim. Usiadł lekko na moich biodrach nie zgniatając. Wyrzucił stanik za siebie. Jego oczy zaświeciły się na widok moich piersi.
- Zazwyczaj gimnastyczki są płaskie. - skrytykował dziewczyny z mojej dyscypliny sportu.
- Jestem wyją...-wstrzymałam oddech gdy chłopak wziął w usta jeden sutek i zaczął go ssać a dłonią pieścił moją drugą pierś. Oderwał się od niej. - ...tkiem. - wypuściłam powietrze z ust.
Niall postanowił pocałować mnie mocno w usta. Po chwili jego pocałunki zeszły na szczękę, sunął ustami do mojego pępka, który pocałował.
- Taka idealna. - powiedział zatrzymując się przy moich majtach. Pocałował mój wzgórek łonowy po czym zdarł moje majtki.
- Były od Victorii – jęknęłam patrząc na moją ulubioną bieliznę.
- Nie będzie ci przykro po wszystkim. - puścił mi oczko.
Przejechał językiem po mojej waginie, a ja westchnęłam głośno. Chłopak podniósł głowę spomiędzy moich nóg i spojrzał na mnie, by zobaczyć moją reakcję. Uśmiechnął się złośliwie i powtórzył swój ruch. Jęknęłam głośno gdy wsadził język w moją pochwę. W moim podbrzuszu zaczęło latać miliony motyli.
Chłopak pieprzył mnie swoim językiem, a ja dusiłam w sobie jęki. Moja klatka ruszała się bardzo szybko. Jedną rękę zacisnęłam na pościeli a drugą docisnęłam głowę Nialla do mojej kobiecości. Blondyn zaśmiał się wywołując wibracje, które doprowadził mnie do jeszcze większej ekstazy.
Przerwałam mu zabawę nim zaczęłam dochodzić. Teraz to ja byłam na górze a chłopak jedynie szczerzył się do mnie. Skradł mi szybkiego całusa. Ścisnęłam jego penisa przez bokserki. Zaczęłam go pompować do puki nie stanął na baczność.
- Teraz już oboje jesteśmy gotowi więc...- uśmiechnął się złośliwie po raz kolejny obracając nas. Znów znajdowałam się pod nim. Niall ściągnął bokserki i wbił się we mnie, uprzednio zakładając gumkę, w tym samym czasie zagłuszając mój jęk pocałunkiem. Zaczął się we mnie poruszać, dyszałam głośno. Ręce Nialla wylądowały po bokach mojej głowy.
Czułam rosnącą ekstazę w moim brzuchu.
- Niall...-jęknęłam głośno imię mojego chłopaka.
- Dojdź dla mnie skarbie. - wyszeptał do mojego ucha. Moje plecy wygięły się w łuk gdy dostałam orgazmu równo z chłopakiem. Opadliśmy na łóżko. Chłopak wyszedł ze mnie i wyszedł do łazienki. Po chwili wrócił już bez gumki i położył się do mnie przysuwając mnie bliżej swojego ciała.
- Kocham cię. - wyszeptał całując mnie w czoło.
- Ja ciebie też kocham. - przymknęłam oczy zmęczona seksem. To było po raz pierwszy jak usłyszałam to do Nialla. Teraz mogłam być pewna jego uczuć. Uśmiechnęłam się wtulają się w jego ciało. Splotłam nasze nogi.
- Drzemka po seksie?
- Zawsze i wszędzie. - mruknęłam.

***
Poczułam jak palce Nialla rysują wzorki na moim ramieniu. Uchyliłam lekko powieki i odwróciłam się do chłopaka. Skradł mi szybkiego całusa. Blondyn chwycił mnie w talii i przysunął do siebie, zmniejszając dystans między nami do zera. Przypomniałam sobie, że jestem totalnie naga, natomiast Niall zdążył założyć na siebie bokserki.
- Niall, chcę swoją bieliznę. - jęknęłam czując, że moje policzki zalewa róż.
- Mam tylko stanik. - uśmiechnął się szelmowsko.
- Proszę cię...
- Dobrze. - wstał z łóżka. Strzelił moim czerwonym stanikiem w moją stronę. W momencie znalazł się na mnie, zasłaniając piersi. Chłopak zaczął szukać bielizny dla mnie. Po chwili podał mi szorty od koszykówki, w który spałam ostatnią noc.
- Dziękuję. - założyłam je pod kołdrą. Wstałam na równe nogi i skrzywiłam się lekko czując ból między nogami. Niall się zaśmiał z mojej miny.
- Ze mną miałaś pierwszy raz? - zapytał.
- Kto jak kto, ale ty powinieneś wiedzieć, że nie tylko dziewice krzywią się z bólu po seksie. - posłałam mu kpiącą minę.
Na twarzy chłopaka dalej malował się pytajnik.
- Ugh. Dawno tego nie robiłam, a ty do małych nie należysz. - burknęłam starając się iść w miarę normalnie.
- Puki co nikogo nie ma, chodź jak ci pasuje. Jestem w kuchni. - rzucił Niall wychodząc z pokoju.
Szłam w pingwini sposób ale niestety nadal bolała mnie dolna część ciała. Jęknęłam.
- Nia...-zawahałam się przez chwilę. - Niall! - krzyknęłam.
Chłopak przyszedł. Spojrzałam na niego błagalnym wzrokiem. Niall podszedł do mnie i wziął mnie na ręce w stylu panny młodej. Kurczowo trzymałam się jego szyi gdy schodził po schodach. Zatrzymał się by podrzucić mnie lekko. Dzięki temu Niallowi był nieco wygodniej. Pisnęłam cicho, gdy mnie poprawiał. Niebieskooki posadził mnie na stołku i zaczął robić śniadanie. Po chwili przede mną stała ogromna góra kanapek.
- Wooow, zjemy to wszystko?
- Tak. - uśmiechnął się zabierając talerz do salonu. Wrócił po mnie by przenieść mnie na kanapę.
- Przecież będę normalnie pełna na cały dzień.
- Zjemy wszyściutko. - wyszczerzył zęby a ja już wiedziałam o co mu chodzi. Mina mi zrzedła gdy zrozumiałam, że góra tych kanapek za istniała przede mną tylko z powodu jebanej anoreksji, którą niegdyś miałam.
- Niall, nie możesz kontrolować tego co jem i jak jem. - westchnęłam. - Wiem ile mam minimalnie zjeść, ale opychanie się nie jest dobre.
- Spokojnie, przecież w tym domu mieszka jeszcze jedna osoba, która ma spust jak ja. Teraz patrz. - chłopak się zaśmiał. - Blair! Śniadanie!
Usłyszałam tupot nóg, które zbiegały po schodach. Dziewczyna weszła do salony z telefonem podtrzymywanym przez ramię i talerzem w ręce.
- Żartujesz sobie?! - powiedziała do telefonu. - Nie? Jesteś tępy. - burknęła. - Duh? Tak, ale powiedziałam ci. - nie miałam zielonego pojęcia o czym rozmawia przez telefon ale wyglądało to komicznie. - Nie...powiedziałam ci, masz być na miejscu o ósmej. - burknęła i zaczęła nakładać kanapki na talerz. Po chwili jedna trzecia tej góry znalazła się na talerzu dziewczyny. - Harry?! Ugh. Pa. - mruknęła do telefonu. - Następnym razem bądźcie ciszej, chyba że pozwalasz mi się wyprowadzić do Harrego. - powiedziała szybko.
- No weź bez przesady.
- Niall, o boże Niall. Dojdź dla mnie. - zaczęła naśladować moje i jęki chłopaka. - Chociaż i tak byłaś najciszej z tych wszystkich panienek co tu były.
- Blair.
- Zmień pościel. - nakazała wychodząc z pokoju wraz ze swoim talerzem.

- Ma okres. - Niall przetarł twarz dłońmi. - Zawsze się wtedy tak zachowuje.

Przepraszam że tak długo ale tak jakby mi się wakacje przedłużyły bo samochód się zepsuł i mieszkałam sobie w jakiejś dziurze.

To jest mój pierwszy opis stosunku więc bez hejtów i btw. Proszę o komentarze PLISSS

25 komentarzy:

  1. Boskie. Końcówka rozwala nie mogę. Czekam na next :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajebisty Ci wyszedł ten rozdział naprawdę :** nie masz co się przejmować bo zajebiscie ci wyszedł <3

    OdpowiedzUsuń
  3. "Zmień pościel" - the best Blair.
    Ta strefa... udała Ci się nie powiem.
    Ale kurde Blair mogłaby być cicho jeśli chodzi o te baby i wcześniejszy styl życia Niallera.
    Okay... więc rozdział cudny!
    Weny życzę i zapraszam do mnie:
    http://i-live-to-love-you-onedirection.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  4. Hhahhahahahahhah ma okres >.<
    :D
    Jak czytam to coraz bardziej przypomina mi to TD albo TOTGA <3 Boże Powiedz że ty też to czytasz?
    Ale z innej beczki !
    Rozdział genialny <3 Jak zwykle ;)
    Do następnego <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha zajebiscie zajebisty!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak na.pierwszy raz to dobrze to opisalaś :D Genialny i czekam.na.next

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny rozdział :) Jejku jacy oni są słodcy ! A Blair ! Ona to dowaliła , ona jest genialna . Jak ty super piszesz te rozdziały ! Nie mogę doczekać się następnego :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Koooochammm . Ochh niall ! Neeeext

    OdpowiedzUsuń
  9. nie powiem trochę zboczony xd czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Hahahahah Blair była najlepsza :) czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  11. Hahaha OMG Blair aka mój mistrz ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super, teraz niech tylko się nie pokłócą albo coś...Blair dowaliła nieźle...tylko niech nie pokłóci się z Harrym.Kocham to ff

    OdpowiedzUsuń
  13. Super. Jedno z moich ulubionych ff ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Genialne!!
    Zostałaś nominowana do LA! Więcej informacji u mnie: http://od-przyjazni-domilosci.blogspot.com/2014/07/liebster-awards-7.html
    Pozdrawiam i czekam na next! ,3

    OdpowiedzUsuń
  15. Haha supcio *.* poinformujesz?
    @NadeThirlan

    OdpowiedzUsuń
  16. Aww jak ja to kocham♥♥

    OdpowiedzUsuń
  17. ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
    Superowe

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakie to cudne♥♥

    OdpowiedzUsuń
  19. Kocham cię i nie wiem co więcej napisać♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Geniallne♥♥♥

    OdpowiedzUsuń