środa, 16 kwietnia 2014

Rozdział 31

Z dedykacją dla LUSI która ma dzisiaj imieniny, wszystkiego naj skarbie i żebyś wyszła za mąż za jednego z 1D (Niall jest mój, nawet nie podchodź do niego <33)

No i tak to było. Cały marzec zleciał w taki sposób. Rano pobudka, dwie lekcje w szkole, potem trenowałam na Sali, wieczorami Niall robił mi masarze, które odbywały się zaraz po kąpielach lodowych. W końcu przestałam chodzić jak pokaleczona. Każdego wieczora kłóciłam się z mamą o to że NIE będę z Niallem, ale do niej nic nie docierało, cóż zrobić. Do godziny dwunastej w nocy gadałam z Mią i Lilah. Oczywiście było ‘sto pytań do’ o Nialla. W weekendy za to byłam systematycznie budzona przed wschodem słonica. Niall planował tak dzień że zawsze wracając do domu zasypiałam w samochodzie i ten zanosił mnie do sypialni. Oczywiście nie możemy zapomnieć o uporczywych malinkach blondyna…kilka dość niekomfortowych sytuacji, które zdarzały się coraz częściej -Mama miała kolejne argumenty do tego byśmy byli razem - Oczywiście któreś z nas w bardzo w głupi sposób odwracało uwagę od tego co się wydarzyło przed chwilą. Cóż nie mogę też powiedzieć, że nie zżyłam się z chłopakiem.
            Czasem się denerwowałam jak chodził na wyścigi i razem z Blair siedziałyśmy w kuchni Hornów stukając paznokciami o blat, czekając na Mopa i Dupka. Niby z Blair i Summer, która zmywała się po szóstej, robiłyśmy Taco, ale nie miałyśmy apetytu żeby jeść, najczęściej jedliśmy je w czwórkę. Oczywiście niezwykle mądra Blair nie przyznała się jeszcze Niallowi, że chodzi z Harrym. Niall zawsze się śmiał z tego kiedy patrzyliśmy na wschód słońca, czyli co tydzień.
- Zastanawiam się kiedy ci to powie. – mruknęłam do niego. Chłopak zatrzymał się przy Sali od chemii. – Ej, miałeś mnie zanieść na salę gimnastyczną. – zbuntowałam się.  Trzymał mnie na plecach i nie zamierzał puszczać. – Jeżeli tylko twoje palce zetkną się z moimi pośladkami, pożałujesz.
- Że tak? – Przesunął ręce na moją pupę i ścisną za pośladki.
            Pisnęłam i zeskoczyłam z niego. Dupek. Spojrzałam na niego wściekłym wzrokiem. Mogłam go teraz zabić, przy ludziach. Nienawidziłam kiedy robił takie rzeczy,  a robił je coraz częściej.
            Obróciłam się na pięcie z zamiarem odejścia ale chwycił mnie za rękę.
- No kangurku, nie obrażaj się.
- Zachowujesz się jak dupek. – odwróciłam się do niego.
- Ty jak suka.
- Mam powód. – burknęłam patrząc w jego oczy.
- No słucham.
- Mam okres. – uśmiechnęłam się triumfalnie
- Wygrałaś, a teraz chodź musisz mi pomóc napisać chemię. – wepchnął mnie do klasy. Usiedliśmy w ostatniej ławce w klasie. Standardowo byłam przygotowana, kiedy popatrzyłam na arkusz testu uśmiechnęłam się pod nosem. Wszystko było takie proste. Zaczęłam rozpisywać dysocjacje, wzory sumaryczne i strukturalne. Skończyłam po pięciu minutach, przesunęłam kartkę w stronę Nialla.
            Szło nam nie źle, nasze sprawdziany zawsze tak wyglądały. Ten sprawdzian też by nam się udał gdyby nie Stella.
- Proszę pani! Niall ściąga od Winter! – suka jebana, myślałam że ją rozszarpie gdy powiedziała te słowa. Chciałam się na nią rzucić. W myślach zamknęłam ją w komorze o dużym ciśnieniu. Wybuchła na wszystkie możliwe strony a ja skakałam z radości ze tak szurnięta dziwka zniknęła.
- Horan! Jonhson! Koza po lekcjach! – krzyknęła zabierając nam kartki. Przewróciłam oczami.

***
Okazało się ze w kozie wylądowaliśmy tylko we dwójkę. Dzisiaj nauczyciele popuścili chyba wszystkim z wyjątkiem naszej dwójki. Czekała nas dwugodzinna odsiadka w Sali matematycznej. Stukałam palcami o ławkę a Niall kiwał się na krześle.
- Boż…suka. – moja głowa zjechała w ręki o huknęłam głową o blat ławki. – Aj! – pisnęłam cicho.
- Hej wszystko w porządku? – widziałam że blondyna ta sytuacja bawiła ale powstrzymał się i wyłącznie do szerokiego uśmiechu.
- Nie…boli.
- Podmuchać jak dziecku? – zapytał.
- Tak. – wydęłam usta. – I jeszcze pocałuj. – pokazałam mu język.
            Zaczął dmuchać po moim czole, szubko cmokną mnie w guza. Wstałam z ławki i zaczęłam bazgrać coś na tablicy. Po chwili stanęłam obok i policzyłam poziome kreski.
- Gramy w wisielca! Co tu jest napisane? – zapytałam.
- Dupek.
- Ej! Skąd wiedziałeś?
- Ciebie łatwo rozgryźć. Za często mnie tak nazywasz.
- Ale nie jesteś zły? – zrobiłam dziubek.
- Nie, oczywiście że nie, na takiego słodkiego kangurka jak ty?
- Nie jestem słodka. – burknęłam wpisując wyraz w luki.
- No w cale.
            Chłopak podszedł do mnie i chwycił za kredę. Zaczął rysować po tablicy. Narysował tyłek i podpisał moim imieniem.
- Dupek. – zaśmiałam się i narysowałam mikroskopijnego kutasa, pod nim widniał napis Niall. Zaczęłam się śmiać. Na tablicy pojawiało się co raz to więcej złośliwych rysunków. W końcu brakło nam miejsca.
- Ej kto dzisiaj pilnuje?
- Nie wiem. – odparłam.
- Spieprzamy? – zapytał patrząc na mnie wyczekująco.
- Dobra. – przytaknęłam.
            Zabraliśmy nasze plecaki. Niall uchylił lekko drzwi i wychylił głowę. Cicho przemieszczaliśmy się korytarzami pustej szkoły. Niall nagle zatrzymał się na krzyżówce korytarzy i wpadłam na niego.
- Co jest? – zapytałam szeptem.
- Spierdalamy. – pociągnął mnie za rękę. Nagle minęliśmy zdezorientowanego woźnego, który po chwili zaczął nas gonić. Nie mogłam powstrzymać śmiechu. Horan też. Wydostaliśmy się z budynku. Dosłownie wskoczyliśmy do samochodu Nialla.
- Piona. – przybiłam chłopakowi piątkę. Przez całą drogę się śmialiśmy z naszego genialnego planu ucieczki.
            Weszliśmy do domu blondyna. Chłopak przepuścił mnie korytarzem a gdy weszłam do salony stanęłam jak wryta. Po chwili Niall stanął z równie głupią miną co ja. W sumie oboje wiemy że Blair i Harry są razem ale kurczę, nich sobie lecą w ślinę u niej w pokoju.
- Ehm! – odkaszlnęłam a para gołąbków oderwała się od siebie. Blair od razu zrobiła wielkie oczy, Harry odwrócił głowę tylko byleby nie patrzeć na Nialla.
- Niall bo to nie tak…bo…ja…my…- blondynka nie mogła się wysłowić.
- No to jak? – zapytał.
- No bo…my jesteśmy razem.
            Niall miał poważną minę a ja nie mogłam wytrzymać, widząc jak stara się nie śmiać. Mieliśmy dzisiaj strasznie dużą fazę. W końcu nie wytrzymałam i wybuchłam śmiechem. Nie mogąc nabrać powietrza zaczęłam się zwijać. Blair patrzyła na mnie zdezorientowana, w końcu Harry również postanowił się na mnie popatrzeć.
            Niall w końcu się uśmiechnął a ja musiałam się o niego oprzeć bo nie trzymałam równowagi.
- Hahahha, stary piona, nie mogę. Nie wybuchnąć śmiechem. Hardkor – przybiłam mu piątkę. – Kura dwa miesiące, no nieźle. – otarłam łzy z kącików oczu.
- To ty wiesz. – Blair popatrzyła na swojego brata.
- Od samego początku.
- I nie jesteś zły?
- O to że jesteś szczęśliwa? Nie ma mowy.
            Blair podbiegła do Nialla i się do niego przytuliła. Zrobiłam takie głośne „Awww”.  Zakryłam dłońmi usta. Miałam też ochotę się przytulić. Podreptałam do rodzeństwa i objęłam ich ramionami.

- Ja też chcę. – zaśmiałam się. Czasem jak mam okres po prostu wali mi na mózg. W końcu postawiliśmy na wieczór filmowy w czwórkę. Ja z Niallem zajęliśmy całą kanapę a nasze gołąbki musiały zadowolić się dywanem na podłodze. Oczywiście film był tak słaby że zasnęłam z głową na torsie Nialla


PRZEPRASZAM ŻE TAKI KRÓTKI :C I NUDNY  
NIEEEEE WIEMMM kiedy next. Nie mam napisanego więc musicie poczekać aż napiszę - Śnieżka

11 komentarzy:

  1. Bardzo dziękuje za życzenia! Jesteś kochana a rozdział jest cudowny! Jak zawsze... A no i jeszcze jedno...musisz się podzielić chyba ze mną Niallem...Nie masz wyjścia! Jeszcze raz dziękuje za życzenia i dedykację ! Życze weny i pozdrawiam / Lusia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aww *O*
    Jak słodko <3
    Kocham Cię <3
    Pozdrawiam i życzę weny <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Boskie <3 Najlepszy moment z tym jak Niall się dowiaduje o tym że Blair jest z Harry'm po prostu nie mogę sama się śmieje :) Uwielbiam twoje imaginy <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahaha świetne i ten moment gdy Winter i Niall spierdalają z kozy o i jeszcze tablica tak to było najlepsze. Z niecierpliwością czekam na następny rozdział :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. To takie słodkie! awwwww! *.* oni są dla siebie stworzeni! kocham to

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże cudny <3 Ja chce więcej <3 Kocham czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  7. nudny? jest zajebisty^^
    niech w końcu sie pocałują *-*
    czekam na next :)
    oby pojawił się jak najszybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnyyy ♥ czekam aż dodasz następny ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej... Taki słodki <33 aww wcale nie jest nudny! Jejciu *.*

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham, kocham, kocham! <3 Masz talent! Cudny rozdział, czekam na kolejny. Pozdrawiam :)

    Zapraszam do mnie: http://lovehateonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń